W piątek wieczór wybrałyśmy się z Martą do klubu Flow na imprezę raczej babską, pod nazwą Pimp up! - Odpicuj się! Generalnie był to wstęp do dalszej nocnej włóczęgi, ale chciałam zobaczyć co słychać we wrocławskim modowym światku i przy okazji zrobić sobie oko na wieczorne wyjście :)
Nie powiem, było całkiem ciekawie, choć strasznie gorąco, toteż nie udało nam się doczekać do końca pokazów. Mimo tego w pamięci zapadło mi kilka modowo-urodowych perełek, inspirujących do kolejnych poszukiwań.
1. Kolorowe pasma:
Przypominają mi trochę te z zeszłorocznych pokazów Zac'a Posen'a jak i te z tegorocznych Jeremy'ego Scotta. Bezpretensjonalne, kolorowe, charakterne - miła odmiana od tego, co zobaczyć można na upiętych głowach wrocławianek:
2. Płaszcz z kolekcji No Color Dominiki Gembiak:
Świetny materiał, piękny kołnierz, efektowny tył z długim ogonem. Boski!
3. Nietypowa bluza Kokilok (po prawej):
Po prostu - nietypowa. Przydałaby się na chłodniejsze dni, idealna do pracy (przynjamniej mojej).
4. I na koniec moja ulubiona inspiracja czyli Desigual by Marta B. - jedna z najpiękniejszych kiecek jakie ostatnio widziałam. A w nadrukach i kolorach tej marki zakochałam się bez pamięci.
Dorzucam kilka fotek z samej imprezy, niestety mój nadworny fotograf został w domu, więc musiałam posłużyć się dostępnym sprzętem fotodokumentującym, co w połączeniu z konsumpcją miało niestety takie a nie inne efekty...
Nie powiem, było całkiem ciekawie, choć strasznie gorąco, toteż nie udało nam się doczekać do końca pokazów. Mimo tego w pamięci zapadło mi kilka modowo-urodowych perełek, inspirujących do kolejnych poszukiwań.
1. Kolorowe pasma:
Przypominają mi trochę te z zeszłorocznych pokazów Zac'a Posen'a jak i te z tegorocznych Jeremy'ego Scotta. Bezpretensjonalne, kolorowe, charakterne - miła odmiana od tego, co zobaczyć można na upiętych głowach wrocławianek:
2. Płaszcz z kolekcji No Color Dominiki Gembiak:
Świetny materiał, piękny kołnierz, efektowny tył z długim ogonem. Boski!
3. Nietypowa bluza Kokilok (po prawej):
Po prostu - nietypowa. Przydałaby się na chłodniejsze dni, idealna do pracy (przynjamniej mojej).
4. I na koniec moja ulubiona inspiracja czyli Desigual by Marta B. - jedna z najpiękniejszych kiecek jakie ostatnio widziałam. A w nadrukach i kolorach tej marki zakochałam się bez pamięci.
Dorzucam kilka fotek z samej imprezy, niestety mój nadworny fotograf został w domu, więc musiałam posłużyć się dostępnym sprzętem fotodokumentującym, co w połączeniu z konsumpcją miało niestety takie a nie inne efekty...
A potem poszłyśmy sobie dalej, na nocny rekonesans klubowy. Nie obyło się bez fajerwerków oraz bliskich spotkań z nocną zwierzyną drapieżną:)














wygląda swietnie- impreza na pewno była udana:)
OdpowiedzUsuńoj była:) pozdrawiam!
OdpowiedzUsuń