Wybiegłam dzisiaj rano z domu bez kurtki i od razu dotkliwie poczułam, że to już jesień. Brrr. Koniec z czółenkami i letnimi sukieneczkami. Przyszła pora na płaszcze i botki. Nie żeby mnie to specjalnie martwiło, tym bardziej, że na około wiele ciekawych trendów, ale z żalem odwieszę na tyły szaf zwiewne letnie kreacje.
Co więcej, ta jesienna pogoda przypomina mi o jeszcze jednej ważnej rzeczy - moich nadchodzących okrągłych urodzinach. Tak tak, jeszcze tylko dwa tygodnie dzielą mnie od magicznej daty zamiany dzieścia w dzieści. Okrutne acz prawdziwe. Cóż, obawiam się że w wieku dzieści nie wypada mi już pisać o fatałaszkach i wdzięczyć się do obiektywu, czas się ustatkować i zająć czymś poważnym, jak by powiedziała moja babcia. A ja co ? Zamiast zajmować się docenianymi szeroko "poważnymi" rzeczami, obwieszam się sztuczną biżuterią i paraduję w 10-centymetrowych obcasach. Ups..
Czy w dzisiejszych czasach należy się naprawdę martwić brakiem poważanego i poważnego zajęcia i hobby oraz trochę innym poglądem na szaro-bure otoczenie? Zastanawiam się od kilku dni. Mam ochotę oprotestować te smutne stereotypy i w celach poprawienia sobie humoru przyodziać czerwone botki na zabójczym obcasie. Od razu będzie weselej. To taki prezent ode mnie dla mnie w tę po-ważną okrągłą rocznicę.
Co by było jeszcze zabawniej: znalazłam zdjęcia sprzed x lat, ughmmm, to też była jesień, tylko ja jakaś taka inna, hmmm, choć płaszczyk ten sam (Orsay btw).
Co więcej, ta jesienna pogoda przypomina mi o jeszcze jednej ważnej rzeczy - moich nadchodzących okrągłych urodzinach. Tak tak, jeszcze tylko dwa tygodnie dzielą mnie od magicznej daty zamiany dzieścia w dzieści. Okrutne acz prawdziwe. Cóż, obawiam się że w wieku dzieści nie wypada mi już pisać o fatałaszkach i wdzięczyć się do obiektywu, czas się ustatkować i zająć czymś poważnym, jak by powiedziała moja babcia. A ja co ? Zamiast zajmować się docenianymi szeroko "poważnymi" rzeczami, obwieszam się sztuczną biżuterią i paraduję w 10-centymetrowych obcasach. Ups..
Czy w dzisiejszych czasach należy się naprawdę martwić brakiem poważanego i poważnego zajęcia i hobby oraz trochę innym poglądem na szaro-bure otoczenie? Zastanawiam się od kilku dni. Mam ochotę oprotestować te smutne stereotypy i w celach poprawienia sobie humoru przyodziać czerwone botki na zabójczym obcasie. Od razu będzie weselej. To taki prezent ode mnie dla mnie w tę po-ważną okrągłą rocznicę.
| Sukienka Cameiu, botki, Stylowebuty.pl, golf more&more, kamizelka New Yorker, kolczyki decoupage |
hmm, co by tu zjeść na obiad?
liście? nie.. aż tak nie jestem głodna
no to może inną włoszczyznę?
Hej Ty tam Dżony, idziemy na pizzę?




Wiek nie ma znaczenia, a czerwone botki? Jak najbardziej na TAK!!:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do mnie
www.saymejustine.blogspot.com
na szczęście nie ma znaczenia haha:))
OdpowiedzUsuńDżonny mówi helloł! Po 30-tce jest zaje...ście :) Niestandardowe podejście do tematu "życie" i oprotestowywanie stereotypów to Twoja specjalność, której pod żadnym pozorem (zwłaszcza wieku) zmienić Ci nie wolno! Poza tym... zawsze możesz liczyć na support trzydziesto-paro-letniego Dżonnego ;) Ps. a te czerwone botki to absolutny "mast hew" :)))
OdpowiedzUsuńI like:>
OdpowiedzUsuń..tego samego doświadczyłam niedawno i od wczoraj jestem chora ale jestem jeszcze nadziei, że przyjdzie do Nas słonko, pięknie wyglądasz na tych zdjęciach.
OdpowiedzUsuńjestem takiego samego zdania, nie dajmy się stłamsić szarej rzeczywistości, a buty w kolorze czerwieni są zabójczo piękne i równiez jestem ZA :)
pozdrawiam, ewsko
:)))) dzięki to raz, a dwa super że się ze mną zgadzacie!
OdpowiedzUsuńtak, musze sobie kupić płaszczyk, po 30 (ja już chlip)..po 27 roku życia kupiłam sobie też płaszczyk, ale w kratkę i wisi...zapodaj trend:)
OdpowiedzUsuństawiam na kolor np.: http://avanti24.pl/moda/p/Plaszcz_Camaieu/157756230/10499 lub też na jakiś fajny detal np. przykróki rękaw jak ten http://avanti24.pl/moda/p/Plaszcz_Pull_Bear/146007187/10499 ; kratka też jest super, szczegolnie pepitka. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńswietne zdjęcia:) wygladasz bardzo tajemniczo;)
OdpowiedzUsuńdziekuje dziekuje :)
OdpowiedzUsuńNo, no kogo ja widzę, siostra wyglądasz pięknie, kwitniesz kochana, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńPs. mam podobny płaszczyk, tylko czerwony i z Zary:))Izka.