wtorek, 4 października 2011

Lady in red

Weekend zaskoczył mnie pogodą, więc ja go chyc - outfitem.
Jako, że niedziela świętem jest podobno, iście świąteczny nastrój udzielił sie i mojej garderobie.
Więc było elegancko, czerwono i beżowo, z piękną torebką skórzną vintage, aż Mąż Fotograf znalazł dziurę w murze i natychmiast uznał ją za świetną scenografię do swoich fotograficznych poczynań.
Wcisnęłam się zatem w tę, jakże wyszukaną, kompozycję i ze śmiechem na ustach, pozwoliłam się sfotografować w niekomfortowej aczkolwiek pociesznej pozie.
Jeśli chodzi o efekt tych wygibasów - zabawa była (jak zwykle) pierwszorzędna .


Sukienka: prezent od mamusi/ no name
 
Płaszcz: Orsay

Torebka: vintage upolowana na allegro wieki temu

Pasek: H&M

Buty: butyk.pl

Bransoletka: Reserved

Kolczyki: Lovely

2 komentarze:

  1. bardzo mi się sukienka podoba i to, że dodałas taki duży pasek:) zdjęcie nr 7 jest swietne!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ajaj jak milo, dziękuję:))))

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz zostanie zweryfikowany przed opublikowaniem. Usuwam komentarze obraźliwe, opryskliwe i żenujące, licząc na wymianę zdań na poziomie:)