niedziela, 10 lipca 2011

przed-Ślubna re-Kreacja

To post z dedykacją dla "już za chwilę panny młodej", która swą energetyzującą osobowością sprawiła, że zrobiłam mały ślubny research. Będzie zatem o sukniach i sukienkach.

Każda dziewczyna ma gdzieś w głowie swoją wymarzoną ślubną kreację, nie ważne czy zamążpójście planuje, czy też temat ten jest jej całkowicie obcy. Nie oszukujmy się - chęć bycia królewną rodzi się w nas wraz z baśniami z dzieciństwa i nigdy nie zanika. A akurat w ten jeden dzień każda z nas może i chce poczuć się jak prawdziwa królewna z bajki.

Ważne jednak, by ta chęć odziania się w "puch i pianę" nie przeważyła nad zdroworozsądkowym dobraniem trafnej dla danej osoby kreacji. Sukienka powinna być dopasowana idealnie do:
- naszej figury
- naszej osobowości.
Nie życzę nikomu, by choć jeden z tych warunków nie został spełniony..

Istnieją dla mnie 4 główne typy sukienek, do których można dopasować wszystkie istniejące modele:

Królewna

Typ a la Kopciuszek, w dzisiejszych czasach najpopularniejsza sukienka dla Barbie. Marzenie każdej dziewczynki, w tym na pewno mojej córki za kilka lat. Charakteryzuje się gorsetową górą w przeróżnych wariantach i szerokim, balowym dołem. W takiej sukni najlepiej wyglądają szczupłe dziewczyny, które chcą dodać sobie kilka centymetrów tu i ówdzie. Jeśli jednak masz chłopięcą sylwetkę i przy tym jesteś niskiego wzrostu, zbyt "bogata" sukienka tego typu może sprawić, że będziesz wyglądała, jak zatopiona w pianie.
Suknie królewny miała Carrie Bradshaw w filmowej wersji "Sex and the city":


Osobiście nie jest to zupełnie mój styl i o taką sukienkę na pewno bym się nie pokusiła (nawet jeśli jest od Vivienne Westwood jak ta na zdjęciu), choć dużo dziewczyn wygląda w takim modelu naprawdę dobrze. (U Carrie szczególnie podoba mi się niebieski ptak we włosach:).

Rybka:

Dla fanek marynistyki, nurkowania, owoców morza i "Małej syrenki".
Bardzo podkreśla sylwetkę i może być naprawdę sexy. Dlatego szczególnie dobrze wyglądają w niej dziewczyny o ognistym temperamencie, pewne siebie, z ładną kobiecą figurą, którą syreni ogon, charakterystyczny dla tego modelu, bardzo podkreśla. Osobiście mierzyłam tego rodzaju sukienkę, ale wersja która mi się podobała była tak odważna, że miałam spore wątpliwości, czy w ogóle nadaje się do kościoła..



Empire:

Jeśli w liceum czytałaś do poduchy mity greckie, oglądasz "Troję" średnio raz w tygodniu, a Twój wakacyjny cel to najczęściej Peloponez - ta sukienka jest dla Ciebie.
Empire to typ grecki. Charakteryzuje się odcięciem pod biustem i lejącym dołem. Często ma też bufki. Wygląda bardzo posągowo i klasycznie, niczym na greckiej bogini. Świetna dla dziewczyn z zaokrąglonym brzuszkiem czy biodrami, które chciałyby ukryć. Pięknie wygladają do niej wysoko upięte włosy.


Typ A:

Najczęściej wybierany model sukni ślubnej. Pasuje do prawie kazdej sylwetki. Trochę wieje nudą, ale na pewno będzie ładnie wyglądał. To są ślubne pasy bezpieczeństwa, w 90% przypadków ten model sprawdzi się i na Tobie. Cechy charakterystyczne: jest skromniejszy niż typ królewny, a od empire różni go obszerniejszy dół i odcięcie w talii zamiast pod biustem. Przy każdym modelu, ale przy tym szczególnie, należy pamiętać, że gdy chcemy coś ukryć wybieramy gładki, prosty, matowy materiał bez zdobień, natomiast w miejscu, w którym chcemy cos uwypuklić, zwrócić uwagę na jakiś atut naszej figury, stawiamy na zdobienia, błyski i falbanki.



Zastanawiając się głębiej nas ślubną stylizacją dziś potraktowałabym ją mniej poważnie, by nie była taka dopracowana pod każdym względem - idealnie pasujące buciki, kolczyki i inne drobiazgi. Dziś dodałabym coś z "przymrużeniem oka", jak kolorową kokardę na głowę, albo żółte buciki, jeden kontrastowy element, który rozweseliłby trochę tę bardzo poważną, posągową w tym dniu stylizację.



No i kilka słów dla najbardziej zainteresowanej: Marta, nie wiem jaką masz sukienkę, ale liczę, że jest odlotowa tak jak Ty oraz mam nadzieję, że zrobisz jakiś kosmiczny trick z włosami. Na pewno bedziesz wyglądać szałowo i na 100% zrobię Ci zdjęcie i pokażę je tu, żeby każdy mógł podziwiać.

Na koniec jeszcze moja ślubna sukienka. Była całkiem niezła, choć całość wypadła niezwykle poważnie:




4 komentarze:

  1. naj naj najbardziej podoba mi się rybka ;) ale do niskiego wzrostu to chyba nie bardzo, co?
    tak czy siak ja już po rozwodzie to takie tylko pytanie teoretyczne :P

    OdpowiedzUsuń
  2. rybka wyciąg w górę więc dodaje pare centymetrów, do tego wysoki obcas i gotowe:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Martuś, nigdy nie mów nigdy.
    W razie gdyby jednak tak kiedyś, gdzieś, to ja chętnie obejmę stanowisko drużki-wróżki.

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja chętnie popracuję nad kreacjami dla drużki wróżki i panny ulijanny:)

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz zostanie zweryfikowany przed opublikowaniem. Usuwam komentarze obraźliwe, opryskliwe i żenujące, licząc na wymianę zdań na poziomie:)